Wiercimy

Współpraca ENERGI z Policją pozwoliła na złapanie łapówkarzy

Dobra współpraca Koncernu Energetycznego ENERGA SA z Policją pozwoliła na ujęcie oszustów – Michała P., byłego prezesa podelbląskiej chłodni oraz Krzysztofa M., nieuczciwego kontrolera poboru energii elektrycznej. Elbląski oddział ENERGI szacuje straty i zapowiada wyrzucenie łapówkarza z pracy oraz wyciągnięcie wobec niego wszelkich konsekwencji, wynikających z przepisów kodeksów karnego i cywilnego. Jak informuje elbląska Policja, w środę, 12 kwietnia, funkcjonariusze przedstawili Krzysztofowi M., pracownikowi elbląskiego zakładu energetycznego, zarzut sześciokrotnego przyjęcia łapówek w wysokości ponad 23 tysięcy złotych od byłego prezesa chłodni, Michała P. Dzień wcześniej, we wtorek, 11 kwietnia policjanci przesłuchali księgową i byłego dyrektora firmy. Ustalono, że od 1999 roku były prezes firmy sam, bądź za pośrednictwem pracownicy, dawał łapówki pracownikowi zakładu energetycznego, Krzysztofowi M. Ten powodował, że liczniki, które naliczały energię elektryczną pobieraną przez chłodnie, wykazywały znacznie mniejsze zużycie energii elektrycznej. W taki sposób firma, która na

Dobra współpraca Koncernu Energetycznego ENERGA SA z Policją pozwoliła na ujęcie oszustów ? Michała P., byłego prezesa podelbląskiej chłodni oraz Krzysztofa M., nieuczciwego kontrolera poboru energii elektrycznej. Elbląski oddział ENERGI szacuje straty i zapowiada wyrzucenie łapówkarza z pracy oraz wyciągnięcie wobec niego wszelkich konsekwencji, wynikających z przepisów kodeksów karnego i cywilnego.

Jak informuje elbląska Policja, w środę, 12 kwietnia, funkcjonariusze przedstawili Krzysztofowi M., pracownikowi elbląskiego zakładu energetycznego, zarzut sześciokrotnego przyjęcia łapówek w wysokości ponad 23 tysięcy złotych od byłego prezesa chłodni, Michała P. Dzień wcześniej, we wtorek, 11 kwietnia policjanci przesłuchali księgową i byłego dyrektora firmy. Ustalono, że od 1999 roku były prezes firmy sam, bądź za pośrednictwem pracownicy, dawał łapówki pracownikowi zakładu energetycznego, Krzysztofowi M. Ten powodował, że liczniki, które naliczały energię elektryczną pobieraną przez chłodnie, wykazywały znacznie mniejsze zużycie energii elektrycznej. W taki sposób firma, która na przykład miała zapłacić za miesięczne zużycie energii 30 tysięcy złotych, płaciła połowę tej sumy. Krzysztof M. za każdy zmniejszony rachunek dostawał nawet 5 tysięcy złotych. Policjanci zabezpieczyli także zeszyt, w którym księgowa odnotowywała wszystkie przekazywane kwoty związane z nielegalnym, dodatkowym zarobkiem pracownika zakładu energetycznego. Co miesiąc na konto Krzysztofa M. od innych firm, które ?miał pod opieką? mogło wpływać średnio około 40 tysięcy złotych.

Do zatrzymania nieuczciwego pracownika doszło dzięki dobrej współpracy Koncernu Energetycznego ENERGA SA z Policją.

Bardzo cenimy sobie współpracę organów ścigania z naszymi służbami odpowiadającymi za dokonywanie kontroli – powiedział Henryk Dorociński, dyrektor Oddziału ENERGI w Elblągu. – W podobnych przypadkach reagujemy bardzo zdecydowanie i konsekwentnie. Przekonali się o tym byli pracownicy, którym udowodniono działanie na szkodę naszej firmy. Jeśli zarzuty policji potwierdzą się, poniesie on wszelkie konsekwencje wynikające z przepisów kodeksów cywilnego i karnego, ze zwolnieniem z pracy włącznie.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie pracowali nad sprawą zaniżanych wskazań liczników energii elektrycznej, a konsekwencji dziwnie niskich faktur za pobraną energię elektryczną u kilku firm z okolic Elbląga przez około pół roku.

A to już wiesz?  Jak cyberprzestępcy próbowali nas oszukać w ostatnim sezonie wyprzedażowym?

Policja przypomina, że zgodnie z przepisami Kodeksu Karnego osoby, które same zgłosiły fakt wręczania korzyści majątkowych Policji – w tym przypadku księgowa i były dyrektor chłodni – mogą uniknąć odpowiedzialności karnej.

Lepiej wcześniej, samemu powiadomić organy ścigania o popełnieniu przestępstwa korupcyjnego niż czekać na chwilę, kiedy do naszych drzwi zapukają policjanci – mówi podkomisarz Anna Siwek, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie – Wtedy na uniknięcie kary nawet do 12 lat pozbawienia wolności będzie za późno.

Źródło ENERGA-Operator. Dostarczył netPR.pl

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy